Wystawa - "Na początku były Trzy. A tak naprawdę Jedna"
Tradycja tworzenia Motanek – szmacianych lalek intencyjnych, wywodzi się z czasów kultu prasłowiańskiej Bogini Matki. Tworzeniem lalek zajmowały się kobiety. Lalki motały na różne okazje: gdy rodziło się dziecko, matka wieszała nad kołyską Otulaczki, do kołyski kładła Pieluszniczkę. nasiąkniętą znanym zapachem, dbającą o dziecięcy spokój i sen. Aby odegnać od dziecięcia choroby, motała sznur dwunastu Lichomanek - miały wzrok Licha i innych demonów ściągać na siebie. Pragnąc przyciągnąć dobrobyt, panie napełniały pulchną Ziarnuszkę grochem lub ziarnem zbóż i stawiały ją w widocznym miejscu – najczęściej w kuchni przy piecu. Kiedy pojawiało się konkretne życzenie, motały intencyjną Żadanicę. Była też słynna Baba Jaga — harda lalka z miotłą w ręku pojawiała się w chacie, gdy życie potrzebowało oczyszczenia , wyrzucenia z niego tego, co nie służy mirowi domowemu. W prezencie ślubnym obdarowywano nowożeńców Nierozłączkami — dwie lalki połączone wspólną ręką, przypominały , że w małżeństwie ważne jest wzajemne wsparcie. Na każdą bolączkę i każde marzenie laleczka.
Po raz kolejny PŚDS w swych pracach sięga do bogatej słowiańskiej tradycji. Tym razem czerpiemy z tradycji magii ludowej. Przedstawiamy lalki tworzone nie tylko do zabawy, ale też jako amulety, talizmany i przypominamy, że od tysięcy lat człowiek życzy sobie tego samego: szczęścia, zdrowia, pomyślności i bogactwa
Zapraszamy na spotkanie z odrobiną magii codziennej zamkniętej w szmacianej lalce.



